Witam

902 903 GotLink.pl SErr:2 SErr:2

masz telefon z GPS i z niego nie korzystasz, to po co kupowałeś telefon z taką funkcjonalnością? Poza tym dystrybucje linuksa cą budowane w innym modelu niż Win$hitu, bo linuksa ktoś buduje dla siebie, a windows powstaje, by go zepchnąć. jeśli nie podoba ci się linuks, to nie ma sensu, byś go miał na swoim sprzęcie. używam linuxa  22 lipca 2009 o godz. Artykuł sponsorowany? U mnie linux mint na laptopie hula aż miło. Jedyny problem był z dźwiękiem, ale na forum znalazłem proste rozwiązanie

wymagają nowego kernela. dualista  25 sierpnia 2009 o godz. Jest sporo racji w artykule, jest też sporo agresji i frustracji. Długo używam już Windows (od win98 tylko legalne wersje). Od 10 lat (średnio raz do roku) próbowałem zostać użytkownikiem linuksa. Nie potrafiłem się w nim odnaleźć i z wielka ulga wracałem do Okienek z Redmont. Ostatnio miałem nieprzyjemną sytuację z Vistą. Komputer strasznie mulił i połączenie z siecią było bardzo wolne. Oczywiście wszystkie aktualizacje systemu

wirtualne pulpity, możliwość ustawienia wybranego okna zawsze na wierzchu i wielojęzyczność - pozwalająca na szybkie i łatwe przełączania się między różnymi językami już po zainstalowaniu systemu (szczególnie przydatne gdy posługujesz się kilkoma językami obcymi, a nie tylko angielskim jak autor tego tekstu). Takich i wielu innych udogodnień brak w windowsach. Nie widzę najmniejszego powodu by wracać do Windows, bo wszystko czego potrzebuję (ja i moja rodzina oraz znajomi) pięknie działa w Linuksie

zrobić to samo dużo szybciej, poza tym TeX-a można traktować jako zaawansowany “edytor” służący do łamania tekstu czego nie można powiedzieć o OpenOffice więc porównanie ich jest nie na miejscu. No i jeśli ten gość mi powie, że czuje się bezpiecznie podłączając WinXP SP2 + IE6 bez programu antywirusowego bezpośrednio do Internetu, to można powiedzieć, że nie wie co mówi. Jeśli chodzi o Linuksa to problemem są sterowniki, dla wielu urządzeń jeszcze nie istnieją, lub są w wersji binarnej

i antywirusa były robione na bieżąco. Po uruchomieniu IE 7 zobaczyłem między innymi komunikat w stylu “trwa oczekiwanie na załadowanie double tradera”. Więc dlatego czekam, żeby program typu spyware łaskawie się uruchomił. Od tego momentu zaparłem się aby zainstalować którąś z dystrybucji linuksa (od niedawna korzystam z ekonta w banku). Na forach dowiedziałem się, że najlepszym środowiskiem dla początkujących będzie KDE gdyż najbardziej przypomina Windows. Oczywiście nie sprawdziło

- na desktopie. rezzy  13 lutego 2009 o godz. Używałem całe życie windowsa i od kilku lat linuxa. Uważam że oba systemy zasługują na wielkie uznanie. Oba systemy przysporzyły mi takie same ilości irytacji tylko na różny sposób. Np linux mi nie zaczyna mulić jak żółw po miesiącu użytkowania co dzieje się z windą z całkiem magicznych przyczyn z drugiej strony nigdy nie mogę być pewny że aktualizacja xorga nie usadzi mi Xów… problem w tym że zwykle da się to naprawić bez większych

stycznia 2009 o godz. Wcale tak nie jest, ze kazdy program windowsowy nagrany na plytke w 2000 roku bedzie chodzil obecnie. Nieraz sie o tym przekonalem. Zaleznosci biblioteczne dotycza rowniez Windows. yethwa  14 stycznia 2009 o godz. Różnych wersji windowsów pewnie tak, ale tej samej np. Zgadzam się że piekło bibliotek windowsa też dotyczy ale tak został zrobiony że przeważnie producenci dodają do swoich aplikacji swoje wersje tych samych bibliotek które są już w windowsie, przez co

się to z prostego powodu. Linux to nie Microsoft Windows :-). że po instalacji Mandrivy 2008 zassałem wszystkie dostępne aktualizacje. Oczywiście system się zamulił i po paru próbach uzdrowienia padł. Zdesperowany sięgnąłem po Ubuntu 9. Na starym laptopie - pełen sukces. Co prawda nie miałem na nim kamerki ani WiFi ale jeszcze w trakcie instalacji Jarząbek uruchomił sieć przewodową.