Witam
902 903 GotLink.pl SErr:2 SErr:2- na desktopie. rezzy 13 lutego 2009 o godz. Używałem całe życie windowsa i od kilku lat linuxa. Uważam że oba systemy zasługują na wielkie uznanie. Oba systemy przysporzyły mi takie same ilości irytacji tylko na różny sposób. Np linux mi nie zaczyna mulić jak żółw po miesiącu użytkowania co dzieje się z windą z całkiem magicznych przyczyn z drugiej strony nigdy nie mogę być pewny że aktualizacja xorga nie usadzi mi Xów… problem w tym że zwykle da się to naprawić bez większych
instalacji się nie hibernuje, nie wiem może hibernacja tam polega na tym że tryb graficzny się wyłącza i pojawia konsola z masą tekstu, nie wiem. Wifi, owszem w ubuntu czasami działa… w debianie, niestety nie. Po 3 dniach googlowania odpuściłem sobie wifi na laptopie. Ściemnianie matrycy w ubuntu działa, w debianie poświęciłem 5 dni na szukaniu pomocy na googlch, jedyne co mi się udało osiagnac to ściemnianie matrycy z terminala jakimiś kosmicznymi poleceniami. Jakość softu pod takim
ubuntu, tragedia wypuszczają nową wersje z setkami nie załatanych błędów, no ale to co przecież trzeba trzymać się terminu, w efekcie czego taki bluetooth nie będzie działać w tym wydaniu. Debian, stabilność softu dużo większa, ale kosztem czego, a no tego że jakbym chciał zainstalować najnowszą wersję jakiegoś programu to nie da rady bo mam libc za stare i musze poczekać aż developerzy za parę miesięcy uaktualnią pakiety. Najbardziej irytowała mnie taka sprawa, na windowsie jest instalka programu
red 28 stycznia 2009 o godz. Dziwny ten artykuł, jak pewnie wielu zauważyło zawiera sporo nieścisłości i da się wyczuć, że autor pisał ten tekst w WIELKIM stresie (może znów mu się Windows zawiesił). Po pierwsze GNOME czy KDE to nie Linux i istnieją inne menadżery okien. Tutaj można wspomnieć, że wymaganie od systemu Linuks, żeby po latach rozwoju, działał szybko i sprawnie na starym sprzęcie są czymś takim samym jak wymaganie żeby COD5 działało na Celeronie 366MHz, przecież dystrybucja
red 28 stycznia 2009 o godz. Dziwny ten artykuł, jak pewnie wielu zauważyło zawiera sporo nieścisłości i da się wyczuć, że autor pisał ten tekst w WIELKIM stresie (może znów mu się Windows zawiesił). Po pierwsze GNOME czy KDE to nie Linux i istnieją inne menadżery okien. Tutaj można wspomnieć, że wymaganie od systemu Linuks, żeby po latach rozwoju, działał szybko i sprawnie na starym sprzęcie są czymś takim samym jak wymaganie żeby COD5 działało na Celeronie 366MHz, przecież dystrybucja
robi grafika śmiga mam hibernację itp artykuł mówi prawdę jak sobie wyobrażę ile czasu lat zmarnowałem na szukanie rozwiązań błędów itp zamiast spędzać je z rodziną, debilem byłem mam vistę zmienię ją za niedługo na xp, mam oba oryginalne, a co mi tam teraz sprawdzam pocztę i odwiedzam parę stron dziennie, a resztę czasu spędzam z rodziną a nie na forach itp. mam nadzieję że za parę lat linuks będzie innym systemem i do niego wrócę. rwks 10 stycznia 2009 o godz. 10 stycznia 2009
który mógł zostać napisany np. w 2000 roku i mogę z niego korzystać do teraz i będzie działał tak samo jak kiedyś, jest to jeden plik który wystarczy sobie nagrać gdzieś na płytkę i trzymać wiele lat, a w gnu/linuksie? Musiałbym chyba trymać na płytach całe repozytorium debiana na płytach dvd aby zapewnic poprawne srodowisko pracy dla okrelsonych programow, bo rzecz jasna za 10 lat caly soft potrzebny do dzialania danego programu bedzie o setki wersji nowszy i może mieć niespełnione zależności.
- na desktopie. rezzy 13 lutego 2009 o godz. Używałem całe życie windowsa i od kilku lat linuxa. Uważam że oba systemy zasługują na wielkie uznanie. Oba systemy przysporzyły mi takie same ilości irytacji tylko na różny sposób. Np linux mi nie zaczyna mulić jak żółw po miesiącu użytkowania co dzieje się z windą z całkiem magicznych przyczyn z drugiej strony nigdy nie mogę być pewny że aktualizacja xorga nie usadzi mi Xów… problem w tym że zwykle da się to naprawić bez większych
stycznia 2009 o godz. Wcale tak nie jest, ze kazdy program windowsowy nagrany na plytke w 2000 roku bedzie chodzil obecnie. Nieraz sie o tym przekonalem. Zaleznosci biblioteczne dotycza rowniez Windows. yethwa 14 stycznia 2009 o godz. Różnych wersji windowsów pewnie tak, ale tej samej np. Zgadzam się że piekło bibliotek windowsa też dotyczy ale tak został zrobiony że przeważnie producenci dodają do swoich aplikacji swoje wersje tych samych bibliotek które są już w windowsie, przez co