Witam

902 903 GotLink.pl SErr:2 SErr:2

- aktualizacja alsy do najnowszej wersji. Trochę jest załadowany zbędnymi programami ale można je przecież wykasować. Compiza też, jak komuś przeszkadza. Twój zachwalany windows - testowałem siódemkę. Tylko system z aero brał ~670mb ramu. Patrzyłem na ceny windows 7 - podstawowy home bez kontroli uprawnień użytkowników kosztować ma ~500zł. Zaś bezpeczniejszy professional będzie dużo droższy. A linux pracuje stabilnie i dzięki modularności jest konfigurowalny. Stery sprzętowe nie zawsze

ten program, a teraz muszę się bujać żeby wytlumaczyć jak wyrównać tekst pionowo w tabeli albo jak zrobić numeracje stron w dokumencie bez pierwszej strony. Odtwarzacze wideo… dobrze że jest smplayer bo inaczej by nie bylo w czym filmów oglądać, nie ważne że funkcje programu zanikają z wersji na wersje aby w kolejnej znowu zaczęły działać, przecież nie będe w 2009 roku wpisywać głupich poleceń żeby odpalić film. Laptopy na gnu/linuksie? Marzenie, na moim thinkpad r61 nawet w ubuntu w domyślnej

masz telefon z GPS i z niego nie korzystasz, to po co kupowałeś telefon z taką funkcjonalnością? Poza tym dystrybucje linuksa cą budowane w innym modelu niż Win$hitu, bo linuksa ktoś buduje dla siebie, a windows powstaje, by go zepchnąć. jeśli nie podoba ci się linuks, to nie ma sensu, byś go miał na swoim sprzęcie. używam linuxa  22 lipca 2009 o godz. Artykuł sponsorowany? U mnie linux mint na laptopie hula aż miło. Jedyny problem był z dźwiękiem, ale na forum znalazłem proste rozwiązanie

i aż nie mogę się doczekać co zniknie wraz z nową wersją. Może będzie tylko czarny ekran? Mówię tu o obsłudze komputera przez system tuż po świeżej instalacji. Co wersja to mniej sprzętu mi obsługuje. To jakaś brednia , gdzie progres ? ja widzę tylko kroki do tyłu. A byłem wielkim entuzjastą Ubuntu. Uważam że Ubuntu powinno pojawiać się najczęściej co pięć lat a w tym czasie powinny być tylko opracowywane łatki tak aby system DZIA??A??. Obecna polityka linux-owa jest bez sensu i wprowadza

robi grafika śmiga mam hibernację itp artykuł mówi prawdę jak sobie wyobrażę ile czasu lat zmarnowałem na szukanie rozwiązań błędów itp zamiast spędzać je z rodziną, debilem byłem mam vistę zmienię ją za niedługo na xp, mam oba oryginalne, a co mi tam teraz sprawdzam pocztę i odwiedzam parę stron dziennie, a resztę czasu spędzam z rodziną a nie na forach itp. mam nadzieję że za parę lat linuks będzie innym systemem i do niego wrócę. rwks  10 stycznia 2009 o godz.  10 stycznia 2009

który mógł zostać napisany np. w 2000 roku i mogę z niego korzystać do teraz i będzie działał tak samo jak kiedyś, jest to jeden plik który wystarczy sobie nagrać gdzieś na płytkę i trzymać wiele lat, a w gnu/linuksie? Musiałbym chyba trymać na płytach całe repozytorium debiana na płytach dvd aby zapewnic poprawne srodowisko pracy dla okrelsonych programow, bo rzecz jasna za 10 lat caly soft potrzebny do dzialania danego programu bedzie o setki wersji nowszy i może mieć niespełnione zależności.

- na desktopie. rezzy  13 lutego 2009 o godz. Używałem całe życie windowsa i od kilku lat linuxa. Uważam że oba systemy zasługują na wielkie uznanie. Oba systemy przysporzyły mi takie same ilości irytacji tylko na różny sposób. Np linux mi nie zaczyna mulić jak żółw po miesiącu użytkowania co dzieje się z windą z całkiem magicznych przyczyn z drugiej strony nigdy nie mogę być pewny że aktualizacja xorga nie usadzi mi Xów… problem w tym że zwykle da się to naprawić bez większych

stycznia 2009 o godz. Wcale tak nie jest, ze kazdy program windowsowy nagrany na plytke w 2000 roku bedzie chodzil obecnie. Nieraz sie o tym przekonalem. Zaleznosci biblioteczne dotycza rowniez Windows. yethwa  14 stycznia 2009 o godz. Różnych wersji windowsów pewnie tak, ale tej samej np. Zgadzam się że piekło bibliotek windowsa też dotyczy ale tak został zrobiony że przeważnie producenci dodają do swoich aplikacji swoje wersje tych samych bibliotek które są już w windowsie, przez co