Witam

902 903 GotLink.pl SErr:2 SErr:2

i antywirusa były robione na bieżąco. Po uruchomieniu IE 7 zobaczyłem między innymi komunikat w stylu “trwa oczekiwanie na załadowanie double tradera”. Więc dlatego czekam, żeby program typu spyware łaskawie się uruchomił. Od tego momentu zaparłem się aby zainstalować którąś z dystrybucji linuksa (od niedawna korzystam z ekonta w banku). Na forach dowiedziałem się, że najlepszym środowiskiem dla początkujących będzie KDE gdyż najbardziej przypomina Windows. Oczywiście nie sprawdziło

o godz. Najmocniej przepraszam, jeżeli kogoś obrażę, ale do jasnej cholery, jak można takie rzeczy pisać o linuksie? Zacznę od początku. * Są systemy, za które nie trzeba płacić. * Nie działa Ci hibernacja? Może nie umiesz jej ustawić? U mnie działa. yethwa  13 stycznia 2009 o godz. To może i ja dołożę. Byłem userem gnu/linuksa od prawie 3 lat, byłem zafascynowany ruchem free software, polecałem wszystkim na około, kpiłem z zamkniętego softu, żygałem na windowsy i wszystko co z m$$ związane,

się to z prostego powodu. Linux to nie Microsoft Windows :-). że po instalacji Mandrivy 2008 zassałem wszystkie dostępne aktualizacje. Oczywiście system się zamulił i po paru próbach uzdrowienia padł. Zdesperowany sięgnąłem po Ubuntu 9. Na starym laptopie - pełen sukces. Co prawda nie miałem na nim kamerki ani WiFi ale jeszcze w trakcie instalacji Jarząbek uruchomił sieć przewodową.

stycznia 2009 o godz. Powiem tyle - bardzo desperacki ten artykuł, trudno mi go ocenić ponieważ nie wiem czy faktycznie autor kocha windowsa i się usprawiedliwia tym artykułem czy też kocha Linuksa ale z jakichś powodów jest wściekły że nie podążą on torem który jemu by odpowiadał, trochę racji gość ma, Linux nie jest stabilny - można powiedzieć o Linuksie wszystko ale stabilny nie jest, nie są poprawiane błędy na bieżąco, ja używam Linuksa ponieważ mi się bardziej podoba, lepiej się na nim czuje,

ubuntu, tragedia wypuszczają nową wersje z setkami nie załatanych błędów, no ale to co przecież trzeba trzymać się terminu, w efekcie czego taki bluetooth nie będzie działać w tym wydaniu. Debian, stabilność softu dużo większa, ale kosztem czego, a no tego że jakbym chciał zainstalować najnowszą wersję jakiegoś programu to nie da rady bo mam libc za stare i musze poczekać aż developerzy za parę miesięcy uaktualnią pakiety. Najbardziej irytowała mnie taka sprawa, na windowsie jest instalka programu

robi grafika śmiga mam hibernację itp artykuł mówi prawdę jak sobie wyobrażę ile czasu lat zmarnowałem na szukanie rozwiązań błędów itp zamiast spędzać je z rodziną, debilem byłem mam vistę zmienię ją za niedługo na xp, mam oba oryginalne, a co mi tam teraz sprawdzam pocztę i odwiedzam parę stron dziennie, a resztę czasu spędzam z rodziną a nie na forach itp. mam nadzieję że za parę lat linuks będzie innym systemem i do niego wrócę. rwks  10 stycznia 2009 o godz.  10 stycznia 2009

który mógł zostać napisany np. w 2000 roku i mogę z niego korzystać do teraz i będzie działał tak samo jak kiedyś, jest to jeden plik który wystarczy sobie nagrać gdzieś na płytkę i trzymać wiele lat, a w gnu/linuksie? Musiałbym chyba trymać na płytach całe repozytorium debiana na płytach dvd aby zapewnic poprawne srodowisko pracy dla okrelsonych programow, bo rzecz jasna za 10 lat caly soft potrzebny do dzialania danego programu bedzie o setki wersji nowszy i może mieć niespełnione zależności.

- na desktopie. rezzy  13 lutego 2009 o godz. Używałem całe życie windowsa i od kilku lat linuxa. Uważam że oba systemy zasługują na wielkie uznanie. Oba systemy przysporzyły mi takie same ilości irytacji tylko na różny sposób. Np linux mi nie zaczyna mulić jak żółw po miesiącu użytkowania co dzieje się z windą z całkiem magicznych przyczyn z drugiej strony nigdy nie mogę być pewny że aktualizacja xorga nie usadzi mi Xów… problem w tym że zwykle da się to naprawić bez większych

stycznia 2009 o godz. Wcale tak nie jest, ze kazdy program windowsowy nagrany na plytke w 2000 roku bedzie chodzil obecnie. Nieraz sie o tym przekonalem. Zaleznosci biblioteczne dotycza rowniez Windows. yethwa  14 stycznia 2009 o godz. Różnych wersji windowsów pewnie tak, ale tej samej np. Zgadzam się że piekło bibliotek windowsa też dotyczy ale tak został zrobiony że przeważnie producenci dodają do swoich aplikacji swoje wersje tych samych bibliotek które są już w windowsie, przez co